Z bloga Kuczyńskiego

19/7/2008

Oglądałem w czwartek rozmowę dziennikarzy z Grzegorzem Napieralskim i Michałem Kamińskim po rozmowie szefa SLD z prezydentem. Cóż za widok! Napieralski rozpromieniony, tryskający ważnością; wczoraj poczuł do niego miętę marszałek sejmu w zastępstwie Platformy Obywatelskiej, a oto dziś jeszcze bardziej zakochał się w nim Prezydent w imieniu swojego brata i PiS. Wszyscy go uwodzą, rozrywają wręcz. Każdy chce mieć jak największy kawałek Napieralskiego. A ten Kamiński! Mina maryjnie wręcz rozanielona, jakby obok niego nie stał pomiot po PZPR, lecz Jerzy Robert Nowak, a może nawet sam Ojciec Dyrektor! Fajne!

Masz Platformo za swoje, bo to jest skutek twojej polityki w sprawie ustawy medialnej. Twojej i twoich działaczy od początku pracy nad tą ustawą szantażujących SLD, że jeśli nie położą się plackiem przed twoimi pomysłami i posłanką Katarasińską, to będzie oznaczało, że popierają trwanie PiS-owskiej telewizji i PiS-owskiego radia publicznego, rzeczywiście przekształconych w ekspozyturę PiS-owskiego wydziału prasy, radia i telewizji. A Chlebowski nawet wymyślał sojuszowi od postkomunistów zaklinając się, że żadnych targów z postkomuną nie będzie.

Znajduję tylko jedno jedyne wytłumaczenie tej na pierwszy rzut oka niezrozumiałej taktyki pseudomoralnego szantażowania SLD zamiast rozmawiania i wypracowywania realnego kompromisu. Może się mylę, ale w tych gestach odrazy przed rozmawianiem z Sojuszem widzę chęć niedostarczenia amunicji PiS-owi w przyszłych wyborach prezydenckich. Jeśli się nie mylę, to mamy tu drastyczny przykład, jak marzeniem o prezydenturze dla Tuska można położyć rządzenie Tuska, jeśli temu marzeniu się je podporządkuje.

Jest czymś zdumiewającym działanie Platformy ignorujące obecną kompozycję polityczną. Jeśli Platforma chce cokolwiek zmienić w kraju to ma dwa wyjścia. Pierwsze to poddanie się PiS-owi, swojemu śmiertelnemu wrogowi i z nim robienie polityki. Świetnie do roli takiego kapitulanta nadaje się poseł Gowin i można jeszcze poprosić Rokitę o powrót. Drugie wyjście to realizacja swego programu korzystając ze wsparcie SLD. Oczywiście coś za coś. To było jaskrawo jasne od momentu kiedy powstała obecna koalicja. I Platforma powinna zrobić od początku wszystko, żeby ułożyć jak najlepsze stosunki z Sojuszem, wtedy jeszcze pod kierownictwem Wojciecha Olejniczaka łatwiejszego do współpracy niż obecny „Zapatero mniejszy”. Nie zrobiono w tej sprawie nic i nadal nic się nie robi. Oglądałem w czwartek w TVN24 także występ Sławomira Nowaka, szefa gabninetu politycznego premiera, pełen złośliwości pod adresem SLD, włącznie z przylepieniem go do PiS, jakby to czemukolwiek służyło.

Odrzucenie pierwszego weta Kaczyńskiego jest ważne, jako sygnał dla PiS i Pałacu, że nie da się tą drogą łatwo paraliżować rządu, bo o to chodzi PiS-owi i Prezydentowi, który jest prezydentem PiS i swojego brata. Tylko tym. O to chodzi, o paraliż - bez względu na merytoryczną treść działań rządu - o masakrę sondażową koalicji, a potem wyborczą i powrót do szaleństw IVRP. Jest oczywiste, że odrzucenie weta nie może się dokonać w oparciu o obecny projekt ustawy medialnej. Nie może więc zostać zrealizowana reforma mediów wedle życzenia samej Platformy. Jeśli czegoś nie można zrobić w całości, to trzeba zmierzać do tego etapami. Lepiej przejść pierwszy etap i poczekać na warunki do zrealizowania następnych niż położyć wszystko a potem krzyczeć w mediach, że brzydka opozycja nie pozwoliła. To dotyczy także reformy służby zdrowia, bo i tutaj Platforma działa tak, jakby chciała iść do celu rozbijając ścianki działowe. A to tylko grozi rozbiciem głowy.

Pełen wpis wraz z komentarzami na blogu Waldemara Kuczyńskiego

2 komentarze
  1. prywaciarz 20/7/2008 0:22

    Nie ma Pan racji. Platforma nie może układać się z SLD, bo musiałaby realizować ich program. Media trzeba sprywatyzować. Trzeba usunąć/poczekać aż Kaczyniak odejdzie i przeprowadzić gruntowne reformy, do spodu. Zlikwidować abonament, uwolnić media od jakieś misji. Dać im wolną rękę.

  2. Biznesmen 20/7/2008 10:21

    Jeśli przyjąć koncepcję, że prywatyzujemy wszystko, to nagle okaże się, że wokół świat pokazuje wyłącznie papkę, wszystko występuje w odcieniach różu i połysującego plastiku. Sprywatyzujmy muzea, drogi, stadiony, których jeszcze nie ma, policję, wojsko etc. Wszystko. Świat będzie piękniejszy i sprawniejszy, tak?
    Jeśli wszystko będzie prywatne, to kierować się będzie tylko marketingiem - target, badania rynkowe i to, czego oczekuje masa - to otrzymuje. Kolorowe, ciekawe, bez głębszych treści. Osobiście nie chcę żyć w takim świecie.
    A co do blogu - ja ciągle liczę, że PO i PiS siądą do dyskusji o Polsce, że po tych kilku latach spora grupa w PO i spora grupa w PiS nadal prywatnie się lubi i potrafi rozmawiać, może dojść do kompromisu w „temacie Polska”.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zostawić komentarz, wypełnij poprawnie poniższe pola.

Nazwa (wymagana)

E-mail (wymagany)

Strona WWW

Komentarz

© 2008 Ustawa Medialna.pl