
Minister kultury przedstawi założenia do ustawy medialnej, ale nie złożymy tego projektu w Sejmie, dopókinie będziemy mieć pewności, że mamy większość, która chce nowego ładu medialnego - mówi w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” wicepremier Grzegorz Schetyna. „Jeśli pojawi się możliwość dojścia do porozumienia bez walki o stołki, to z pewnością to zrobimy” - dodaje. Schetyna podkreśla, że do rozmów o ustawie medialnej można wrócić, gdy SLD zrozumie, że PiS jest „ostatnią partią, z którą można dziś zmieniać ład medialny w Polsce”. „Napieralski i bracia Kaczyńscy nie rozumieją, że trzeba współpracować ze wszystkimi mediami, również tymi, które mają krytyczny do nich stosunek. Oni myślą kategoriami z lat 90., że kto ma własną telewizję, ten wygrywa wybory. To bardzo krótkowzroczne” - mówi wicepremier. Schetyna nie wykluczył, że do końca kadencji KRRiT, tj. do 2012 r., w TVP i Polskim Radiu będą władze z nadania PiS. „Można tak założyć. Może będą to władze PiS-Samoobrona-LPR uzupełnione przez działaczy SLD” - wyjaśnił. Według niego, bezprzedmiotowa jest teraz rozmowa o zniesieniu abonamentu. „SLD chce współpracować z PiS, a nie z PO. Parlament przyjął propozycję Platformy dotyczącą zniesienia abonamentu dla emerytów, rencistów, i bezrobotnych. Cierpliwie czekamy na wyrok Trybunału w tej sprawie” - powiedział.
Pełny wywiad
Jeśli chcesz zostawić komentarz, wypełnij poprawnie poniższe pola.
Najświeższe komentarze