Wygrał i jeszcze ma płacić?

27/8/2008

Mariusz Majeran, dziennikarz Radia Opole, wygrał proces z rozgłośnią. Wywalczył przywrócenie wyższej pensji. Jednak zarząd odsunął go od prowadzenia programów. W listopadzie ub.r. Majeran, pracujący w Radiu Opole od 17 lat, nie zgodził się na obniżenie mu pensji zasadniczej z 900 zł do 700 zł. Jak informuje „Gazeta Wyborcza Opole”, sąd apelacyjny nakazał rozgłośni przywrócenie wyższej pensji dziennikarzowi i wypłacenie mu wyrównania za czas, kiedy zarabiał mniej. - Radio zasłaniało się tym, że wprowadziło nowy regulamin i nowe widełki płacowe, ale ja się w nich mieściłem, więc nie trzeba było mi pensji obniżać. Mimo to wypowiedziano mi warunki płacowe, bo jestem członkiem „Solidarności” i była to jedna z form mobbingu, choć właśnie z uwagi na to, że należę do „S”, jestem pracownikiem chronionym - opowiadał w rozmowie z „GW”.

Według dziennikarza karą za wytoczenie stacji procesu jest odsunięcie go od prowadzenia programów. W jesiennej ramówce nie prowadzi żadnej stałej audycji. - To nie jest pierwszy przypadek. Już się do tego przyzwyczaiłem - mówi Majeran. - Nie wszyscy dziennikarze muszą mieć audycje w radiu - mówi Marcin Palade, prezes stacji. Według niego może się okazać, że to Majeran będzie musiał dopłacić Radiu Opole. - Od listopada pan Majeran miał nie tylko płacę zasadniczą naliczaną na nowych zasadach, ale też honoraria. A te były dużo korzystniejsze. Jeśli więc sąd uznał, że płaca zasadnicza ma być wypłacana na starych zasadach, to rozumiem, że honoraria też - mówi Palade.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zostawić komentarz, wypełnij poprawnie poniższe pola.

Nazwa (wymagana)

E-mail (wymagany)

Strona WWW

Komentarz

© 2008 Ustawa Medialna.pl