
Jedyne co do tej pory udało się Platformie, to ostateczne załamanie systemu abonamentowego oraz zawieszenie dwóch słynnych prezesów Polskiego Radia (duet Czabański-Targalski) dokonane siłami… (i to jest jakaś ironia losu) dawnych protegowanych LPR i Samoobrony. Wielka szkoda, że do tej pory nie udało się nic więcej, bo media publiczne wołają o ratunek! O ile Telewizja dzięki dochodom z reklam jakoś sobie radzi, o tyle Polskie Radio pozbawione wpływów z abonamentu dogorywa. Prędzej czy później trafi tam wreszcie nowa ekipa, która zastanie firmę stojącą na krawędzi bankructwa. I nawet najlepsze pomysły nie będą miały szans na realizację w chwili, gdy zabraknie pieniędzy na utrzymanie podstawowych rzeczy. Albo więc nowi prezesi i dyrektorzy (oby byli tam jak najszybciej i oby nie byli to politycy) zrobią kolejną rewolucję i dokonają następnych zwolnień, bo nie ma już innego wyjścia, albo ich misja będzie, jak lot samobójcy, z góry skazana na wielką przegraną. Ponieważ w Polskim Radiu przepracowałem na różnych stanowiskach ponad 20 lat, los tej firmy szczególnie leży mi na sercu. Bardzo boję się, że na ratunek jest już być może zwyczajnie za późno. A jeżeli tak, to Polskie Radio za kilka lat będzie już tylko cieniem dawnej świetności i marginesem naszego medialnego rynku. Wielka, wielka szkoda!
Jeśli chcesz zostawić komentarz, wypełnij poprawnie poniższe pola.
Najświeższe komentarze