
Wiem, że Andrzej Urbański lubił swoje stanowisko, ale teraz nic innego mu nie pozostaje, niż usunięcie się na trzy miesiące. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. A wiatr posiało PiS w 2006 - stwierdziła Iwona Śledzińska-Katarasińska, posłanka PO. Pytana o projekt ustawy medialnej Śledzińska-Katarasińska powiedziała, że szanse na to, by go uchwalić przed odwieszeniem Urbańskiego są niewielkie. - Nad małą nowelizacją pracowaliśmy cztery miesiące, a były zarzuty, że goniłam, jakby mi się spieszyło. Teraz mamy trzy miesiące. A i prezydent ma coś do powiedzenia, ma 21 dni na podpisanie ustawy. Aż taką optymistką nie jestem - zastrzegła.”Nie będzie handryczenia się o ustawę medialną”
Projekt autorstwa PO jest już gotowy, ale nie został jeszcze złożony do laski marszałkowskiej. Jego uchwalenie przy bardzo prawdopodobnym wecie prezydenta zależy od głosów Lewicy. PO zapowiada w nim odpolitycznienie mediów przez powrót do niepolitycznych rekomendacji i konkursów na stanowiska członków zarządów i rady nadzorczej TVP. - Projekt złożymy, jak lewica się zdeklaruje. Nie ma mowy o ponownym handryczeniu się o tę ustawę - stwierdził posłanka. Z kolei zdaniem byłego wiceministra kultury Jarosława Sellina (dawnej PiS, obecnie Polska XXI) zamach stanu w TVP to ostateczny sygnał, że parytetowy podział władzy w mediach ostatecznie się skompromitował. - Dlatego przy nowej ustawie medialnej, jak w sprawie konstytucji, trzeba porozumieć się ponad podziałami. Bez poczucia, że ktoś jest zmarginalizowany, a ktoś wziął prawie całość. Bo skończy się to upadkiem znaczenia, autorytetu i udziału w rynku TVP - ostrzegł.
Jeśli chcesz zostawić komentarz, wypełnij poprawnie poniższe pola.
Najświeższe komentarze