Media publiczne są chore

22/4/2008

W Łodzi powstał Komitet Rozwoju Mediów Publicznych. Według autorów inicjatywy - prezesa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Krystyny Mokrosińskiej oraz rektora Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi Jerzego Woźniaka. Ich zdaniem, dotychczasowe próby reformy mediów zakończyły się niepowodzeniem, a dalsze ponawianie tego typu prób pogłębi jeszcze bardziej istniejący kryzys organizacyjny, finansowy i programowy tych mediów. „W zmieniającym się otoczeniu medialnym, media publiczne muszą odzyskać siłę kreacji programowej i poparcie opinii publicznej” - napisano wcześniej w apelu o powołanie komitetu. Celem powołania komitetu jest opracowanie kierunków strategicznego rozwoju mediów i głębokich zmian organizacyjnych. Dlatego wzywają wszystkich pracowników mediów publicznych i środowisk twórczych do poparcia ich inicjatywy.

Mokrosińska powiedziała, że media publiczne są „chore”. „Ale czy je leczyć aspiryną, antybiotykiem czy zrobić cesarskie cięcie, to należy zadecydować po głębokiej analizie i debacie”. W parlamencie trwają prace nad nowelizacją ustaw o rtv i opłacie abonamentowej autorstwa Platformy Obywatelskiej. Przewodnicząca sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO) pytana przez dziennikarzy o przyszłość mediów publicznych odpowiedziała, że będzie ona taka, jaką sobie one wypracują. „Pozycji na rynku nie ma się danej raz na zawsze, jest konkurencja i trzeba się czymś różnić od nadawców komercyjnych” - mówiła.

Przypomniała, że sukcesem transformacji jest m.in. powstanie rynku mediów. „Jeżeli tego ktoś nie rozumie, to niech się cofa do lat sprzed 1989 roku” - dodała. Jej zdaniem, nowelizacja ustawy jest „zagrożeniem dla sitw, które opanowały media publiczne, dla obniżania poprzeczki, dla zasłaniania się rzekomą misją mediów dla różnych działań, które z misją nie mają nic wspólnego”.

1 komentarz
  1. Apolonia 23/4/2008 13:40

    Tak, media publiczne sa chore, ale nie uzdrowi się ich politycznymi decyzjami ani politycznymi nominacjami. Choroba ta jest m.in skutkiem braku lustracji kadry, zwłaszcza kierowniczej. Wróciłam tu po 27 latach i widzę, że niewiele się zmieniło, poza fasadą i sprzętem. I komercjalizacją programu, który jest coraz mniej autentycznie zaangażowany w sprawy publiczne. Tu wciąz rządza UKŁADY. To widac, słychać i czuć. Dlatego ludzie przestali płacić abonament - w ramach obywatelskiego protestu.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zostawić komentarz, wypełnij poprawnie poniższe pola.

Nazwa (wymagana)

E-mail (wymagany)

Strona WWW

Komentarz

© 2008 Ustawa Medialna.pl