
Są ważniejsze sprawy w Polsce niż wymiana kadr w mediach publicznych lub to, czy się coś się ukazuje w „Wiadomościach”. My się nie zajmujemy Urbańskim, Czabańskim ani Targalskim. Dziś toczą się uzgodnienia w parlamencie. Musimy brać pod uwagę to, że najważniejszy urząd w państwie jest w rękach środowiska politycznego, które blokuje jakiekolwiek reformy w mediach. Nie jesteśmy don kichotami i musimy atakować z głową, a nie na oślep. To wymaga czasu.
Polakom nie należą się dobre i obiektywne media publiczne, skoro płacą abonament?
- Zgoda, należą się. Dlatego chcemy, by najbiedniejsi nie musieli płacić tej daniny, bo w zamian dostają drogi i mizernej jakości produkt. Jesteśmy w tej sprawie bardzo uczciwi: ponieważ nie interesował nas podział łupów z Robertem Kwiatkowskim i Włodzimierzem Czarzastym, przegraliśmy prezydenckie weto.
Jeśli chcesz zostawić komentarz, wypełnij poprawnie poniższe pola.
Najświeższe komentarze