
Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski zwrócił się do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, aby zamiast wetować nowelę ustawy medialnej, skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego - jeśli ma wątpliwości co do jej zgodności z konstytucją.
„Nie potrafię zrozumieć, dlaczego pan prezydent tę ustawę chce zawetować. Jeżeli ma wątpliwości, to zwracam się do niego z prośbą, aby skierował ten projekt do Trybunału Konstytucyjnego. Nowa ustawa medialna ma stanowić nową jakość dla upolitycznionej KRRiT, tak aby raz na zawsze odsunąć polityków od mediów publicznych i zastąpić ich ludźmi rekomendowanymi przez środowiska naukowe i twórcze. Ustawa ma zapewnić jawność i przejrzystość konkursów do rad nadzorczych i zarządów mediów publicznych. Takich jawnych, przejrzystych konkursów w telewizji i radiu publicznym nie było tak naprawdę nigdy. Kiedy słyszę, że pan prezydent chce zawetować tę ustawę pytam, dlaczego w noc sylwestrową z 2005 na 2006 rok nie zawetował ówczesnych zmian w ustawie o KRRiT, która została następnie zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny?”
Poseł przypomniał, że PO apelowała wówczas do prezydenta, aby nie podpisywał tej ustawy, aby skierował ją do TK. „Prezydent w pośpiechu podpisał projekt ustawy, Trybunał zakwestionował jej zapisy, była ona potem pośpiesznie zmieniana przez polityków PiS, Samoobrony i LPR” - mówił szef klubu Platformy. Chlebowski zapowiedział, że do odrzucenia weta prezydenckiego nie będzie „za wszelką cenę, za cenę negocjacji personalnych, za cenę stanowisk” szukał poparcia SLD. Zadeklarował jednocześnie otwartość na propozycje lewicy w pracach nad dużą ustawą medialną. Ocenił też, że jeśli SLD nie zagłosuje za odrzuceniem ewentualnego weta prezydenta, poniesie „polityczną odpowiedzialność” za to, że prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański i prezes TVP Andrzej Urbański będą zarządzać telewizją i radiem publicznym do 2012 roku. „Mam nadzieję, że (politycy SLD) będą w stanie zrewidować swoje dzisiejsze stanowisko” - zaznaczył szef klubu PO.
Jeśli chcesz zostawić komentarz, wypełnij poprawnie poniższe pola.
Najświeższe komentarze