
Artykuł Igora Janke nie ukazał się przypadkowo, to oczywiste. W momencie, kiedy trwa dyskusja wokół ustawy medialnej, każdy głos za obroną status quo jest ważny - za każdą cenę. I Urbański, wizjoner i genialny strateg, jak to wynika z artykułu - jest potrzebny. Nie ważne są jego konotacje polityczne, serwilizm i zadaniowość - ważne jest dla redaktora Janke, że idzie gra polityczna, w której trzeba się opowiedzieć po określonej stronie. Trzeba się opowiedzieć przeciwko Platformie Obywatelskiej. A Urbański jest potrzebny - bo on się może dogadać z „komuchami” z SLD i to on ma właśnie prowadzić rozmowy o odrzuceniu veta prezydenta do ustawy medialnej - za konkretne fructa w TVP i innych mediach publicznych. Są to słowa wprawdzie nie samego redaktora Janke - lecz jednego z bliskich współpracowników prezesa - ale znów pozostają bez echa.
Jeśli chcesz zostawić komentarz, wypełnij poprawnie poniższe pola.
Najświeższe komentarze