
PSL nie chce poprzeć małej nowelizacji ustawy medialnej autorstwa PO, która ma skrócić kadencję zarządów i rad nadzorczych w mediach publicznych. Bez głosów koalicjanta Platforma nie przeforsuje swojego projektu. Przeciw są bowiem także politycy PiS i SLD. Mała nowelizacja ustawy medialnej zakłada zmiany w radach nadzorczych mediów publicznych. Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski planuje, że jej drugie czytanie w Sejmie odbędzie się jeszcze w lipcu. Obecnie projekt nowelizacji jest w sejmowej komisji kultury.
Popierają go autorzy, czyli Platforma Obywatelska. Opozycja, czyli PiS i SLD jest przeciw. „Nie” nowelizacji mówi nawet koalicjant PO - PSL. Ludowcy gotowi są zmienić zdanie, jeśli Platforma uwzględni poprawkę posła PSL Janusza Piechocińskiego, która ma uregulować finansowania mediów publicznych. Według jego propozycji, abonament radiowo-telewizyjny miałby być doliczany do rachunku za energię elektryczną. Dla emerytów i rencistów byłaby to złotówka, a dla pozostałych gospodarstw domowych - siedem złotych.
- Nie obowiązuje tutaj umowa koalicyjna - powiedział na antenie TVN24 Piechociński, zastrzegając że bez zaakceptowania jego poprawki, nie ma mowy, by PSL poparło małą nowelizację ustawy medialnej autorstwa PO. I dodał, że decydowanie o zmianie w mediach publicznych bez uregulowania spraw finansowych TVP i Polskiego Radia tylko pogrąży polityków.
Prezes PSL Waldemar Pawlak stwierdził z kolei, że ludowcy nie poprą małej nowelizacji ustawy medialnej, bo trzeba przygotować kompleksową ustawę, która zagwarantuje, że media publiczne będą dobrze wypełniały swoją rolę. SLD twierdzi z kolei, że nowelizacja forsowana przez PO prowadzi do zawłaszczenia mediów publicznych przez partię Donalda Tuska.
Mała nowelizacji ustawy medialnej prowadząca do skrócenia kadencji zarządów i rad nadzorczych w mediach publicznych, w których zasiadają osoby z nadania PiS i SLD, to nie wszystko. Rekomendowani przez PiS, LPR, Samoobronę i prezydenta Lecha Kaczyńskiego mają z kolei zniknąć z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Drogę do tego otworzyło odrzucenie przez Sejm i Senat sprawozdania z działalności KRRiT. To samo ma teraz zrobić pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, co spowoduje, że KRRiT zostanie rozwiązana.
Jeśli chcesz zostawić komentarz, wypełnij poprawnie poniższe pola.
Najświeższe komentarze