
PO i Lewica zgodziły się, by w radach nadzorczych TVP i Polskiego Radia było 2 przedstawicieli rządu; taka poprawka do noweli ustawy medialnej będzie zgłoszona w Senacie - powiedział w środę Tomasz Tomczykiewicz (PO). „Nie widzę zagrożeń dla tej ustawy” - dodaje Jerzy Wenderlich (Lewica). Do głosowania nad nowelą ustaw: o radiofonii i telewizji oraz abonamentową nie doszło podczas posiedzenie Sejmu w zeszłym tygodniu. Przeniesiono je - z powodu rozbieżności między PO a klubem Lewicy - na posiedzenie zaplanowane od 4 do 6 sierpnia.
W zeszły piątek wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich w rozmowie z dziennikarzami wymienił dwie sporne sprawy. Po pierwsze, Lewica chciała, by w siedmioosobowych rada nadzorczych TVP i Polskiego Radia był jeden przedstawiciel rządu, a nie - jak przewiduje projekt - trzech (wskazanych przez ministrów: skarbu, kultury i finansów). Po drugie - mówił wówczas Wenderlich - Lewica chce, by zarządy mogły być odwoływane przez KRRiT tylko na wniosek rady nadzorczej (projekt zakłada, że również na wniosek walnego zgromadzenia, czyli ministra skarbu). Oba postulaty Lewicy są głoszone w formie poprawek i będą głosowane w Sejmie. Tomczykiewicz powiedział w środę w radiowej Trójce, że kompromis między PO a Lewicą zakłada, że w radach nadzorczych będzie dwóch, a nie trzech, przedstawicieli rządu. Zapowiedział, że taka zmiana zostanie zgłoszona podczas prac nad nowelą w Senacie (w Sejmie projekt jest na etapie tzw. trzeciego czytania, czyli przed głosowaniem, co oznacza, że taka poprawka nie może być zgłoszona przez posłów). „Obiecuję, że będzie jedna poprawka w Senacie. Dyskutowaliśmy szeroko o tym, czy faktycznie potrzeba przedstawicieli w radach nadzorczych aż z trzech ministerstw. Zgodziliśmy się, że wystarczy z ministerstwa kultury i ministerstwa skarbu” - mówił szef klubu PO. Dopytywany, czy to jest kompromis między Lewicą a Platformą, odparł: „Tak, i myślę, że to jest dobra propozycja i złożymy ją w Senacie”.
Wenderlich pytany przez PAP, czy doszło do kompromisu między Lewicą a PO, odpowiedział: „tak, rozmawiamy o mediach wreszcie zdrowo, wreszcie mądrze”. „Jesteśmy na bardzo dobrej drodze” - dodał. „Nie widzę żadnych zagrożeń dla tej ustawy” - zadeklarował wicemarszałek Sejmu. Dodał, że to, czego dotyczą jeszcze rozmowy, to detale. Wenderlich nie chciał jednak mówić szczegółowo o propozycji Tomczykiewicza dotyczącej dwóch przedstawicieli rządu w radach nadzorczych ani o poprawce Lewicy, by zarządy nie mogły być odwoływane także na wniosek walnego zgromadzenia. „Wybierzemy te poprawki, które są dobre dla mediów, a nie dla partii politycznych” - dodał. Wicemarszałek spodziewa się jeszcze rozmów w - jak mówił - „przyjacielskiej atmosferze”. Będziemy rozmawiać o tym, co jest lepsze dla mediów - zaznaczył.
Jeśli chcesz zostawić komentarz, wypełnij poprawnie poniższe pola.
Najświeższe komentarze