Komuna stawia warunki

23/7/2010

Planowany na dzisiaj wybór sejmowych członków KRRiT oraz głosowanie nowelizacji ustaw: o rtv i abonamentowej niespodziewanie przeniesiono na sierpniowe posiedzenie Sejmu. Powodem są m.in. rozbieżności między Lewicą i PO ws. ostatecznego kształtu noweli medialnej. Jerzy Wenderlich (Lewica) powiedział  dziennikarzom, że w ustawie medialnej są jeszcze dwa punkty, co do których Lewica i PO i nie mogą dojść do porozumienia. „Chodzi o to, żeby nie powoływać - to jest nasza opinia, Lewicy - aż trzech przedstawicieli rządu do siedmioosobowej rady nadzorczej, tylko żeby był to jeden przedstawiciel rządu; byłby to przedstawiciel Skarbu Państwa. Ale lepiej zamiast rwać szaty, by coś niedobrego miało wyjść z głosowania, lepiej dać sobie czas na rozmowy i wzajemne przekonywanie” - mówił Wenderlich.

„Druga poprawka - to taka, by zarządy mogły być odwoływane czy powoływane przez KRRiT na wniosek rady nadzorczej. My uważamy, że na tym powinno się poprzestać, a w projekcie jest, że również na wniosek walnego zgromadzenia. A walne zgromadzenie to skarb państwa, a SP jest reprezentowany przez przedstawiciela jak najbardziej politycznego. Tego chcielibyśmy uniknąć” - podkreślił. Według Wenderlicha „to są drobiazgi”. „Myślę, że dogadamy się po partnersku w imię mediów, a nie politycznych interesów, bo to byłoby straszne i aż nie chcę o tym myśleć” - dodał. Sceptyczna wobec poprawek Lewicy jest Małgorzata Kidawa-Błońska (PO). „Jest próba porozumienia i znalezienia większości dla tej ustawy” - powiedziała. Za „nierealny” uznała jednak postulat Lewicy, by z projektu usunąć zapis o trzech przedstawicielach ministrów (finansów, skarbu i kultury) w radach nadzorczych TVP i Polskiego Radia. „Według mnie wyprowadzenie ministra kultury i finansów obala całą konstrukcję ustawy” - powiedziała posłanka PO. Czytaj dalej >>

Komisja o ustawie

22/7/2010

Trzy poprawki Lewicy oraz jedną autopoprawkę PO poparła komisja kultury, rozpatrująca projekt nowelizacji ustaw: o radiofonii i telewizji oraz o opłatach abonamentowych. Przerwania prac nad projektem domagał się poseł Andrzej Celiński (niezrzeszony). W trakcie prac komisja zaakceptowała poprawkę Lewicy stanowiącą, że Krajowa Rada będzie określała terminy i zakres planów finansowo-programowych w mediach publicznych bez - jak proponowano w pierwotnej wersji projektu - porozumienia z ministrem kultury. Komisja poparła też poprawkę Lewicy, wykreślającą możliwość odwołania członka zarządu i rady nadzorczej TVP oraz Polskiego Radia wskutek prowadzenia działalności, która „pozostaje w sprzeczności z wykonywanymi obowiązkami”. Przeszła także poprawka nakazująca członkom zarządów oraz osobom zajmującym kierownicze stanowiska w mediach publicznych kierować się w ocenie dziennikarzy zasadami profesjonalizmu, rzetelności, uczciwości oraz wypełnianiem przez nich zadań misyjnych TVP i Polskiego Radia. Czytaj dalej >>

W sejmie o ustawie

21/7/2010

Projekt zmian w ustawach o radiofonii i telewizji oraz o opłatach abonamentowych trafił w środę ponownie do komisji. Podczas debaty posłowie, m.in. Lewicy, zgłosili poprawki do projektu autorstwa PO. Odrzucenia projektu chce PiS. Urszula Augustyn (PO) argumentowała, że podstawowym celem projektu jest „odsunięcie gremiów politycznych” od zarządzania mediami publicznymi. Podkreślała, że projekt jest tylko pierwszym krokiem reformy TVP i Polskiego Radia. „Ale żebyśmy mogli rozmawiać o tym, jak te media finansować, jak je wesprzeć, to trzeba najpierw rozmawiać jak je zorganizować, bo dokładanie pieniędzy do czegoś, co funkcjonuje fatalnie, jest pomyłką” - powiedziała Augustyn. Według niej obecnie TVP i Polskie Radio są zawłaszczane do celów politycznych, co widoczne było m.in. w  kampanii prezydenckiej. „O tym mówi w swoim raporcie m.in. Fundacja Batorego” - wskazała Augustyn, dodając, że media publiczne są dziś upolitycznione „do granic absurdu”. „Gdzie dzisiaj jest misja, jak ona jest realizowana, po prostu jej nie ma i w związku z tym nie ma usprawiedliwiania dla przesyłania do tych mediów publicznych pieniędzy” - mówiła posłanka. W imieniu PO zapowiedziała wprowadzenie do projektu poprawki, która miałaby „wzmocnić niezależność” zarządów w mediach publicznych. Radykalnie odmienną ocenę projektu przedstawił Jan Dziedziczak (PiS). „Nie przegłosowujmy de facto ręcznego sterowania rządu nad mediami. Chcecie zrobić skok na media, chcecie przejąć władzę w TVP, w radiu publicznym. Dlatego w imieniu PiS wnioskuję o odrzucenie sprawozdania” - mówił Dziedziczak. Czytaj dalej >>

22 lipca głosowanie nad ustawą

15/7/2010

Wszystko wskazuje na to, że 22 lipca br. posłowie będą nowelizować ustawę o radiu i telewizji. Druk sejmowy znajduje się tutaj (pdf)

Żakowski o ustawie

9/7/2010

Rz: Mamy dwóch nowych członków KRRiT. Jan Dworak i Krzysztof Luft to bezpartyjni fachowcy? PO zapowiadała, że tylko tacy będą teraz rządzić mediami.

Jacek Żakowski, publicysta, współtwórca projektu ustawy medialnej środowiska twórców: Dworak z pewnością tak. Jest bliski środowiskowo PO, ale jest niezależny od partyjnych instytucji. Sprzeciwiał się np. likwidacji abonamentu. O Lufcie mogę powiedzieć mniej.

Nowe osoby w KRRiT to tylko jeden krok PO. Jest też ustawa, która zmienia zarządy TVP i PR. Obywatelski Komitet Mediów Publicznych, którego jest pan pełnomocnikiem, protestuje przeciwko niej. Boi się pan, że Platforma upartyjni media?

One już są upartyjnione. Projekt PO niesie ryzyko, że zmieni się tylko partia, która je kontroluje. Trzech z siedmiu członków rad nadzorczych TVP i PR mają wyznaczyć ministrowie z Platformy. W sumie PO miałaby przynajmniej czterech członków, czyli większość. Ta większość decydowałaby o działaniu zarządów mediów publicznych. A KRRiT decydowałaby o programach, jakie będą nadawane, zatwierdzając co roku plany programowo-finansowe. Taki projekt faktycznie tworzy komercyjne media rządowe. Jak w Rosji.

Jednak sytuacja w mediach publicznych jest katastrofalna. Widząc, co się dzieje w „Wiadomościach”, telewizyjnej Jedynce czy radiowej Trójce, trudno namawiać polityków do bezczynności. Dlatego można by nawet taką ustawę zaakceptować, jeśliby rzeczywiście była rozwiązaniem tymczasowym.

Czasem tzw. prowizorki są bardzo trwałe…

Dlatego można takie rozwiązanie zaakceptować jako zło konieczne tylko pod warunkiem, że PO będzie umiała ustawowo zagwarantować jego tymczasowość. Na przykład zapisując w ustawie, że traci ona moc po roku.

Najbliższy rok to wybory samorządowe i parlamentarne. Media mogą być znów wykorzystywane w kampanii.

Jest takie ryzyko. Ale gorzej niż teraz nie będzie. Poza tym mam nadzieję, że w odróżnieniu od radykalnej prawicy, która dziś szaleje w mediach publicznych, PO będzie się mitygowała.

Skąd ta nadzieja? Czytaj dalej >>

Ustawa medialna pod głosowanie…

9/7/2010

Rezygnacja z wykreślania katalogu zadań mediów publicznych - to jedna z merytorycznych poprawek do projektu nowelizacji ustaw: o radiofonii i telewizji oraz abonamentowej. Pierwsze czytanie projektu, autorstwa PO, zakończyła w czwartek sejmowa komisja kultury. Na kolejnym posiedzeniu Sejmu projekt trafi pod obrady plenarne. W czwartek do projektu wprowadzono poprawki zgłoszone przez samych wnioskodawców, czyli PO. Pozostałe poprawki, zgłaszane przez PiS oraz Andrzeja Celińskiego (niezrzeszony), nie uzyskały poparcia komisji i zostały zgłoszone jako wnioski mniejszości. Najistotniejszą autopoprawką PO była rezygnacja z przepisu wykreślającego z obowiązującej Ustawy o rtv szczegółowego katalogu zadań mediów publicznych (przeciwko takiemu wykreśleniu zdecydowanie protestowały środowiska twórcze).

PO doprecyzowała też warunki, pod jakimi odwołani mogą być przed upływem kadencji członkowie zarządów i rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia. Obok proponowanych wcześniej: rażącego naruszenia prawa, konfliktu interesów lub działania na szkodę spółki dopisano skazanie prawomocnym wyrokiem za przestępstwo umyślne, ścigane z oskarżenia publicznego lub przestępstwo skarbowe oraz okoliczności trwale uniemożliwiające sprawowanie funkcji. Wśród poprawek opozycji przepadły m.in. postulaty, by w radzie nadzorczej TVP zasiadał, tak jak dotąd, jeden, a nie trzech przedstawicieli ministrów lub - jeśli reprezentantów ministra miałoby być trzech - zwiększyć liczebność pozostałych członków rady nadzorczej. Większości komisji nie uzyskała też poprawka (zgłaszana przez środowiska twórcze, a przejęta przez Celińskiego), by zwolnienie z opłacania abonamentu rtv nie przysługiwało uprawnionym do tego osobom, jeżeli zamieszkują we wspólnym gospodarstwie domowym z osobą pełnoletnią, której takie zwolnienie nie przysługuje. W praktyce chodziło o wyeliminowanie zjawiska rejestrowania odbiorników radiowych i telewizyjnych np. na babcię emerytkę. Czytaj dalej >>

PSL: jesteśmy blisko porozumienia

6/7/2010

PiS i SLD są zdecydowanie przeciwne tzw. małej nowelizacji ustawy medialnej, której autorem jest PO. Ich zdaniem, lepsze rozwiązania przewiduje projekt obywatelski przygotowany przez twórców. PSL zapowiada warunkowe poparcie dla projektu Platformy. Szef klubu PSL Stanisław Żelichowski powiedział, że ludowcy poprą projekt noweli, jeśli zostanie do niej dopisana kwestia finansowania mediów publicznych. „Nad tym rozwiązaniem teraz pracujemy i jesteśmy blisko porozumienia” - powiedział. Nie chciał jednak zdradzić, na czym taki zapis miałby polegać. Czytaj dalej >>

Hamulcowi z PSL-u

5/7/2010

PSL nie zgodzi się na tzw. „małą nowelizację” ustawy medialnej - powiedzoał Waldemar Pawlak. PO proponuje w projekcie, żeby w telewizji rady nadzorcze składały się z czterech osób wybieranych w konkursach spośród kandydatów zaproponowanych przez uczelnie wyższe oraz trzech przedstawicieli resortów: skarbu, finansów i kultury. Z kolei w radiu rady nadzorcze składałyby się z trzech osób wybieranych w konkursie i dwóch przedstawicieli ministerstw - po jednym z resortów skarbu i kultury. Obecnie w każdej radzie nadzorczej jest po jednym przedstawicielu ministra skarbu, pozostałych członków rad wyłania KRRiT. Nowelizacja ma umożliwić zgodne z prawem skrócenie kadencji wybranych w połowie ubiegłego roku rad nadzorczych w TVP i Polskim Radiu. Ich kadencje trwają trzy lata i w obecnym stanie prawnym nie mogą zostać skrócone. Zdaniem Pawlaka, potrzebne jest rozwiązanie, które „zachowuje pluralizm mediów publicznych i możliwość działania tych mediów w taki sposób, aby respektować zróżnicowanie polityczne i zróżnicowanie środowisk opinii, które powinny być reprezentowane”. Według niego, warto się zastanowić nad takim rozwiązaniem, które da szansę funkcjonowania mediom publicznym w taki sposób, by „zachowały równy dystans do różnych środowisk politycznych i by dominacja jednej formacji nie została zastąpiona dominacją innej formacji”. W ocenie szefa PSL, dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie całościowych zmian w sprawie mediów publicznych. „To nie jest takie skomplikowane by usiąść i uzgodnić zasady funkcjonowania mediów publicznych pod warunkiem, że nikt nikogo nie będzie chciał oszukać, czy wykiwać” - stwierdził Pawlak.

Publiczne czytanie nowelizowanej ustawy

22/6/2010

6 lipca w sejmie odbędzie się publiczne wysłuchanie projektu nowelizacji Ustawy o rtv, autorstwa PO, o co wnioskowały środowiska twórcze. Wniosek twórców w tej sprawie poparła Lewica. Podczas pierwszego czytania projektu w komisji do dokumentu zgłoszono wiele zastrzeżeń. Płynęły one ze strony środowisk twórczych, a także poszczególnych klubów parlamentarnych oraz ministerstwa kultury. Resort podkreśla, że choć całość projektu ocenia pozytywnie, to zastrzeżenia budzi propozycja zmian w katalogu zadań mediów publicznych. PSL ma wątpliwości co do rozszerzenia liczby przedstawicieli ministrów, zasiadających w radach nadzorczych TVP i Polskiego Radia. Lewica zarzucała PO, że „poza kolejką” wprowadza pod obrady swój projekt, podczas gdy w Sejmie od dawna leży projekt Lewicy, w którym proponuje się wprowadzenie licencji programowych i reformę finansowania mediów publicznych. Brak zapisów dotyczących finansowania to też jeden z podstawowych zarzutów PiS wobec projektu Platformy.

Kazimierz Kutz: szybko zlikwidować rady nadzorcze

16/6/2010

ktzCzego możemy się spodziewać po PO, jeśli chodzi o działania zmierzające do uzdrowienia publicznych mediów?
W związku z likwidacją KRRiT, będą typowane osoby do nowego składu Rady. W przyszłym tygodniu odbędzie się też czytanie nowelizacji ustawy, która pozwoli zlikwidować rady nadzorcze w telewizji publicznej i w radiu. Główną intencją jest likwidacja tego, z czym mamy do czynienia w tej chwili: z politycznym zawłaszczeniem. PO w tym nie uczestniczyła, ma czyste ręce.

Trudno będzie Platformie uciec od polityki przy wyborze członków KRRiT. Dwóch wystawia Sejm, jednego Senat, gdzie większość ma PO, dwóch Bronisław Komorow-ski, który zresztą powiedział, że ma już swoich kandydatów.
Ważne jest, co to będą za ludzie. Jeśli mówi się, że będą procedowani z PO, to nie znaczy, że będą z partii, tylko to, że będą niezależni, związani ze środowiskami twórczymi. Śmiać mi się chce, kiedy słyszę, że te partie, które mają w garści telewizję i radio publiczne, twierdzą, że to jest przejęcie telewizji publicznej przez PO. Bo to jest niemożliwe i mamy to już w przekazie Pana Komorowskiego. A przy okazji wyborów parlamentarnych w przyszłym roku, to będzie silny punkt programu Platformy - zobowiązanie się do przeprowadzenia całkowitej zmiany stosunków partyjnego dzielenia się mediami. Czytaj dalej >>

Krajowa rada po wyborach

15/6/2010

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski uważa, że zarówno Sejm, Senat, jak i osoba wypełniająca obowiązki prezydenta powinni uwzględnić wybory i swoje kandydatury do nowej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zgłosić już po drugiej turze wyborów prezydenckich. W poniedziałek Komorowski poinformował, że przychylił się do stanowiska Sejmu i Senatu, które odrzuciły sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za ubiegły rok. Zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji, jeśli roczne sprawozdanie KRRiT zostanie odrzucone przez Sejm i Senat oraz zyska to potwierdzenie prezydenta, kadencja wszystkich członków Krajowej Rady wygasa w ciągu 14 dni, liczonych od dnia ostatniej uchwały. Sejm odrzucił sprawozdanie KRRiT za 2009 r. 10 czerwca. Kadencja Rady wygaśnie więc 24 czerwca. Zgodnie z ustawą w skład KRRiT wchodzi pięciu członków powoływanych: 2 przez Sejm, 1 przez Senat i 2 przez prezydenta, spośród osób wyróżniających się wiedzą i doświadczeniem w zakresie środków społecznego przekazu. W parlamencie kandydatów na członków KRRiT przedstawiają kluby parlamentarne, następnie są oni przesłuchiwani przez komisje kultury - sejmową i senacką - które wystawiają swoje rekomendacje. O tym, kto zostaje powołany przez Sejm i Senat do KRRiT, decydują posłowie i senatorowie w głosowaniach. Czytaj dalej >>

KRRiTV rozwiązana

14/6/2010

Pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski poinformował, że przychylił się do stanowiska Sejmu i Senatu, które odrzuciły sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za ubiegły rok. Tym samym potwierdził rozwiązanie KRRiT w jej obecnym składzie. „Z głębokim przekonaniem, przed przyjazdem tutaj podpisałem decyzję, która przychyla się do stanowiska zajętego przez Senat i przez Sejm nieprzyjęcia sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji” - powiedział Komorowski w programie „Tomasz Lis. Na żywo” w TVP2. Oznacza to, że KRRiT w obecnym składzie przestaje istnieć. Członkowie Rady: Witold Kołodziejski, Barbara Bubula, Piotr Boroń, Tomasz Borysiuk, Lech Haydukiewicz będą jednak pełnić swoje funkcje do czasu powołania następców. Czytaj dalej >>

Nowelizacja za tydzień w komisji

14/6/2010

Za tydzień startują sejmowe prace nad przygotowanym przez PO projektem nowelizacji Ustawy o rtv. Jej wejście w życie oznaczałoby odwołanie obecnych zarządów, rad nadzorczych i programowych w TVP i Polskim Radiu. Projektu nie poprą: Lewica i PiS. Zastrzeżenia ma też koalicyjny PSL. Ludowcy zapowiadają przedstawienie własnego projektu, który oprócz reformy kadrowej zapewnić ma finansowanie mediów publicznych. „Nie będziemy kupowali żadnego kota w worku. Dopóki nie będzie jasnego projektu, zgody i zatwierdzenia tego projektu przez partie polityczne zasiadające w Sejmie, nie będziemy się godzili na żadne doraźne, tymczasowe rozstrzygnięcie” - powiedział w poniedziałek prezes PSL Waldemar Pawlak. PiS i Lewica zarzucają z kolei Platformie, że chce przejąć kontrolę nad mediami publicznymi. Czytaj dalej >>

PSL odkuwa się za Belkę

14/6/2010

PSL nie chce poprzeć małej nowelizacji ustawy medialnej autorstwa PO, która ma skrócić kadencję zarządów i rad nadzorczych w mediach publicznych. Bez głosów koalicjanta Platforma nie przeforsuje swojego projektu. Przeciw są bowiem także politycy PiS i SLD. Mała nowelizacja ustawy medialnej zakłada zmiany w radach nadzorczych mediów publicznych. Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski planuje, że jej drugie czytanie w Sejmie odbędzie się jeszcze w lipcu. Obecnie projekt nowelizacji jest w sejmowej komisji kultury.

Popierają go autorzy, czyli Platforma Obywatelska. Opozycja, czyli PiS i SLD jest przeciw. „Nie” nowelizacji mówi nawet koalicjant PO - PSL. Ludowcy gotowi są zmienić zdanie, jeśli Platforma uwzględni poprawkę posła PSL Janusza Piechocińskiego, która ma uregulować finansowania mediów publicznych. Według jego propozycji, abonament radiowo-telewizyjny miałby być doliczany do rachunku za energię elektryczną. Dla emerytów i rencistów byłaby to złotówka, a dla pozostałych gospodarstw domowych - siedem złotych.
- Nie obowiązuje tutaj umowa koalicyjna - powiedział na antenie TVN24 Piechociński, zastrzegając że bez zaakceptowania jego poprawki, nie ma mowy, by PSL poparło małą nowelizację ustawy medialnej autorstwa PO. I dodał, że decydowanie o zmianie w mediach publicznych bez uregulowania spraw finansowych TVP i Polskiego Radia tylko pogrąży polityków.

Prezes PSL Waldemar Pawlak stwierdził z kolei, że ludowcy nie poprą małej nowelizacji ustawy medialnej, bo trzeba przygotować kompleksową ustawę, która zagwarantuje, że media publiczne będą dobrze wypełniały swoją rolę.  SLD twierdzi z kolei, że nowelizacja forsowana przez PO prowadzi do zawłaszczenia mediów publicznych przez partię Donalda Tuska.

Mała nowelizacji ustawy medialnej prowadząca do skrócenia kadencji zarządów i rad nadzorczych w mediach publicznych, w których zasiadają osoby z nadania PiS i SLD, to nie wszystko. Rekomendowani przez PiS, LPR, Samoobronę i prezydenta Lecha Kaczyńskiego mają z kolei zniknąć z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Drogę do tego otworzyło odrzucenie przez Sejm i Senat sprawozdania z działalności KRRiT. To samo ma teraz zrobić pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, co spowoduje, że KRRiT zostanie rozwiązana.

Zbliża się koniec KRRiTV

2/6/2010

Sejmowa komisja kultury rekomenduje odrzucenie sprawozdania KRRiT za 2009 r. Dokument odrzucił już Senat, jeśli to samo zrobi Sejm, w najbliższych tygodniach KRRiT zostanie rozwiązana. Brak sprzeciwu zapowiedział już p.o. prezydenta Bronisław Komorowski. Podczas krótkiej dyskusji poprzedzającej głosowanie posłowie PO i PSL ostro krytykowali KRRiT w obecnym składzie, Rady bronił PiS, nie wypowiedziała się Lewica. Przewodniczący KRRiT wnosił o przyjęcie sprawozdania. Uzasadniając wniosek o odrzucenie sprawozdania, Andrzej Halicki (PO) mówił o „mordzie dokonanym na mediach publicznych”. „KRRiT nie jest biernym świadkiem tego mordu, tylko ma sprawstwo kierownicze” - powiedział Halicki. Według niego KRRiT nie wywiązuje się z konstytucyjnego zadania stania na straży wolności słowa, niemylenia misji publicznej z misją specjalną, walki o to, by publiczne radio i telewizja służyły całemu społeczeństwu. Czytaj dalej >>

© 2008 Ustawa Medialna.pl